Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeździdełka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeździdełka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 kwietnia 2014

Śpij spokojnie, polowanie na Polaków zakończone!!!

Był koniec listopada. Późna jesień. Coraz krótsze dni ciągnęły się w nieskończoność. Księżyc... nie pamiętam, ale pewnie świecił, choć tylko w nocy. I ta rosnąca żądza fotografowania. Niezidentyfikowane pragnienie, potrzeba wypełnienia karty pamięci. Świerzbienie palca wskazującego i nieprzerwany magnetyzm przycisku migawki. Wyostrzony wzrok błądził i przeczesywał okolicę.
Już czas. Zaczęło się. Na początku ofiary wybierane chaotycznie, bez myśli przewodniej, jednak obiektyw potrzebował skupienia i stabilizacji. Padło na nie – tablice rejestracyjne grupy PL. To nie była ich wina, po prostu wyczuwało się, że do siebie pasują, że mają ze sobą coś wspólnego i razem mogą stworzyć dzieło. Nie były niczego świadome, a mimo to, dziesiątki z nich zdołały mimowolnie umknąć w tłumie wszech-panoszących się FR-ek. W okolicach 24 grudnia jakby instynktownie odstraszone rosnącym niebezpieczeństwem zniknęły. Przypadek? Nie sądzę! Długo jednak nie wytrzymały. Tuż po Nowym Roku powróciły znęcone materialną żądzą i łowy nabrały tempa...

Ofiary:









 
























Wraz z nastaniem wiosny, głód został nasycony. Śpijcie (byle nie za kółkiem) spokojnie i do następnego... polowania.


PS. Jeśli z jakiegoś powodu nie jesteś dumny, że Twoje blachy są w tej galerii, to wyżal się w komentarzu, a ja sprowadzę pokój na Twoją zszarganą du*ę.

*Wstaw „sz”, „p” lub „m” wedle uznania.


niedziela, 22 grudnia 2013

Pici-poki

Bohaterem dzisiejszego poszukiwania białoczerwoności w Paryżu jest pici-poki, czyli w luźnym tłumaczeniu ze słoweńskiego „wolne i głośne”. Te dwa wyrazy niezwykle trafnie określają „naszego” Fiata 126. Nie był on do końca nasz, bośmy go od Fiata kupili, ale mimo, że adoptowany, pokochaliśmy go rodzicielską miłością. 



 

Natknąłem się na delikwenta 8. grudnia, idąc na wystawę bożonarodzeniowych choinek zaprojektowanych przez ludzi ze świata mody.
Prawda, że jak się spojrzy, to od razu czuć, że on taki nasz jest?




Niech nas nie zmylą te francuskie blachy, jego dusza jest przecież biało-czerwona.

Zaparkowany w godnym miejscu nieopodal Łuku Triumfalnego.






Ale cóż to? Gdzie się podziała literka „p”???
Zerkamy bliżej:







Personal 4? To jakoś nie po naszemu tak! Przebieraniec jakiś? A może włosi kupczyli Maluchem na prawo i lewo i nie byliśmy jedynymi rodzicami zastępczymi?
Bez wizyty u specjalisty się nie obejdzie [link].
No i już wiemy, że wersja 126 Personal 4 to wersja eksportowa produkowana w Polsce w latach 1976-1980, odpowiednik polskiej wersji 650K, wersja Personal 2 pozbawiona była tylnej kanapy.

Ciekawe, czy właściciel jest świadomy pochodzenia swojego jeździdełka? Tak samo, jak właściciele setek współczesnych Fiatów 500, tak modnych obecnie w Paryżu?